Fuzje można uzyskać bardzo prosto z jarzeniówki. Potrzebne będzie jarzeniówka tuba, kable na cewki i łącza, przetwornica ZVS lub przetwornica wysokiego napięcia 500 kV na 6V, panel słoneczny z kondensatorem do poboru energii z jarzeniówki i falownik. Za miast cewek mogą być pręty w dłuż jarzeniówki 3 nadawcze, 2 odbiorcze zasilające i 1 zasilający odbiorniki. Panel z kondensatorem i falownikiem za miast cewki i prętu do zasilania odbiorników ze światła bo mniej obciąża fuzję ale może być też indukcja 3 cewka lub pręt do odbioru energii na odbiorniki. Czemu jarzeniówka? Jarzeniówka idealnie nadaje się na fuzje ponieważ jak zgaśnie utrzymuje kilka sekund energię więc gromadzi ją wystarczy opracować przetwornicę co zatrzyma energię plazmy w jarzeniówce na dłużej niż kilka sekund. Dodatkowo do tego ogniwa można dobudować przetwornicę wirową by magnesy dostarczały dodatkową energię do ogniwa połączenie takiej hybrydy z magnesami i fuzją daje nieskończone ogniwo fuzyjne które nigdy nie zgaśnie raz odpalone z baterii USB lub 9V działa wiecznie. Obecne próby i techniki są nie przemyślane i nie wydajne robione metodom prób i błędów na ślepo. Przykładem jest tokamak zasilany falami radiowymi i wymiennikiem ciepła z generatorem obrotowym archaik to nie zadziała. 2 przykład lasery duży pobór energii i 0 efektów. Najlepiej jest zbudować na bazie jarzeniówki ogniwo fuzyjne a jarzeniówka ma w sobie trochę gazów i płynnego metalu. Tokamak na tej samej zasadzie trzeba zbudować jako paliwo argon i ksenon z płynnym metalem w klasycznej komorze Tokamaka inne paliwa się nie nadają. Musi to być transformator z 3 sekcjami cewek indukcyjnych kilka do utrzymania plazmy kilka do odbioru energii dla potrzymania plazmy i kilka na odbiorniki lub pobierać energię z tokamaka za pomocą światła panelem słonecznym. Moje paliwo da taki efekt że tokamak będzie działać wiecznie. Obecne badania utrzymują idiotów na etacie naukowca a te badania po za tym że nic nie wnoszą tylko marnują czas prasy i pieniądze podatnika. Dziwie się że prasa pisze o fuzji jak jeszcze żaden naukowiec po za garażowymi naukowcami coś zrobili a uczelniani po za braniem kasy nic.
Obecnie wszędzie są sieci neuronowe w grach liczbowych i hazardowych same podejmują decyzję kto może wygrać a kto nie. Teraz 100% przegrywa się w tych zakładać uczestniczą naiwni ludzie. Sieci neuronowe same decydują komu dać nagrodę. Jest to kolejny przykład do kogo ma iść nagroda może iść do osób z układu politycznego lub religijnego. Sieci neuronowe w hazardzie niszczą demokrację i ustawiają swój porządek tak jak im każe ich pan. Uczulam na ten problem najlepiej omijać banki, BTC i hazard z daleka w obecnych czasach i trzymać pieniądze w domu. Sieć neuronowa też decyduje kto będzie bogaty w danym roku z BTC i Lokat. Te decyzje są na korzyść instytucji w praktyce banki Watykańskie przejmują 100% dochodów ludzi i potem oddają im część w pracy bez sensu za zmarnowany czas w pracy. Watykan wprowadził z siecią neuronową zasadę im masz większe cierpienie tym więcej dostaniesz pieniędzy ale do pewnych granic ustalonych. I tu jest wina tego systemu Watykan już nic nie robi tylko pyta się o ...
Komentarze
Prześlij komentarz